Przejdź do treści głównej

Jak NGO radzą sobie z marketingiem?

autor(ka): Mateusz Sadowski
2016-06-22, 09:01
archiwalne
Marketing w organizacjach pozarządowych nigdy nie był łatwą rzeczą, ponieważ małe organizacje zazwyczaj nie dysponują środkami na rozreklamowanie swojej działalności w telewizji czy w radiu. Jak dzięki małym nakładom finansowym mogą one efektywnie się rozreklamować?

Marketing w organizacjach pozarządowych nigdy nie był łatwa rzeczą, ponieważ małe organizacje zazwyczaj nie dysponują środkami na rozreklamowanie swojej działalności w telewizji czy w radio. Dlatego pojawia się pytanie: jak mogą one pokazać, że działalność, którą prowadzą również w wielkim stopniu pomaga społeczeństwu i też powinno się ją wspierać? Postaramy się na to odpowiedzieć.

W Polsce istnieje ponad 100 tysięcy organizacji, z czego aktywnie działa ok. 80 tysięcy. Wśród nich istnieją giganty, które są największymi graczami na tym rynku, ale większość z zarejestrowanych NGO to małe lokalne organizacje również niosące ważną misję społeczną. Ponad 60% Polaków deklaruje, że wspiera finansowo lub rzeczowo organizacje pozarządowe. W jaki sposób mniejsze fundacje mogą walczyć o swoich darczyńców przy niskich nakładach finansowych?

Pierwszym nasuwającym się sposobem marketingu jest prowadzenie swojej strony internetowej oraz strony w social mediach. Internet jest bardzo ważnym narzędziem w rękach małych organizacji. Dzięki niemu mogą one dotrzeć do szerokiego grana odbiorców, przy stosukowo małych nakładach finansowych.

Ważne jest, aby ciągle aktualizować swoje strony, te internetowe, jak i te w social mediach, gdyż ludzie ciekawi są, co dzieje się w fundacjach, którym przeznaczają swoje pieniądze. Publikowanie newsów, zdjęć z organizowanych eventów, oraz raportów na co przeznaczane są zebrane fundusze jest bardzo ważnym aspektem. Dzięki temu darczyńca widzi, że organizacja dba nie tylko o swoich podopiecznych ale również o niego.

Kolejnym sprawdzającym się narzędziem w pozyskiwaniu darczyńców jest e-mail marketing zwany potocznie mailingiem. Warto jest wysyłać spersonalizowane maile do osób, które działają w naszej organizacji i ją wspierają. Widzą one wtedy, że jesteśmy im wdzięczni za pomoc i następnym razem, z większa ochotą i uśmiechem na twarzy wesprą nasza fundacje jeszcze raz. Nie bójmy się również wysyłać wiadomości do nieznanych osób. Dzięki nim mogą one dowiedzieć się, czym zajmuje się nasza organizacja i może przekonamy ich, że warto jest zwrócić na nas uwagę.

Czasami warto wejść w dialog z jakąś większą korporacją lub firmą i zacząć działania, które nazywa się marketing społecznie zaangażowany (pisaliśmy o nim w tekście pt. Marketing społecznie zaangażowany – kto na nim zyskuje?). Polega on na tym, że wchodzimy w koalicje z jakąś firmą i dajemy jej możliwość chwalenia się współpracą z nasza organizacją, a ona w zamian przekazuje nam procent z produktów, które sprzedaje. Jest to umowa, na której każdy zyskuje.

A Wy jakich marketingowych narzędzi używanie do rozreklamowania swojej działalności?


Tekst pochodzi z serwisu technologie.ngo.pl


Źródło: Technologie.ngo.pl
Wyraź opinię 2 6

Skomentuj

KOMENTARZE

  • [+] Rozwiń komentarz Nie do końca tak jest... ~Mateusz 29.06.2016, 02:38 Tekst bardzo spłycony. Przede wszystkim w kwestii e-mail marketingu. Słowa autora "Nie bójmy się również wysyłać wiadomości do nieznanych osób. Dzięki nim mogą one dowiedzieć się, czym zajmuje się nasza organizacja i może przekonamy ich, że warto jest zwrócić na nas uwagę." to zachęcenie organizacji do wpadania w niezłe kłopoty. Zwracam uwagę na Ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz Prawo telekomunikacyjne. Te dwa akty prawne w ZNACZĄCY sposób blokują możliwość wysyłania e-mail marketingu osobom, które wcześniej nie wyraziły na to zgody! Warto to zaznaczyć, ponieważ pozyskanie adresów z internetu np. programem typu e-mail harvester jest proste, jednakże po wysłaniu mailingu możemy się spotkać z poważnymi problemami prawnymi. Zakup bazy danych jest również bardzo ryzykowny, ponieważ nie zawsze baza jest rzetelna i administrator, który ją udostępnia (sprzedaje) dysponuje zgodami marketingowymi. Proponuję to dopisać, aby nie zachęcać organizacji do nieświadomego wpadania w kłopoty, które czasem mogą się źle dla nadawcy e-mail marketingu skończyć. ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • nowe technologie
  • PR, promocja, wizerunek