Przejdź do treści głównej

Tatuaż zamiast lekarza? Teraz to możliwe

autor(ka): Mateusz Sadowski
2016-08-10, 09:03
archiwalne
Dzięki nowym technologiom tatuaże mogą być teraz czymś więcej niż tylko ozdobą. Naukowcy z Tel Aviwu opracowali naklejkę z elektronicznymi wzorami, która umożliwia przeprowadzenie badań, monitorowanie zdrowia i emocji, a nawet naprawę uszkodzonych tkanek.

Udostępniono już pierwsze prototypowe egzemplarze. Nie są one tak imponujące jak tatuaże zrobione w studiu, ale jakże przydatne. Na naklejkę składa się z kilka linii zakończonych kropkami, w których umieszczone są elektrody. Część graficzna jest ciągle dopracowywana, ale w końcu taki gadżet ma udowodnić skuteczność technologii, a nie być wizualnie zachwycający.

Możliwości, jakie daje elektroniczny tatuaż, są bardzo szerokie i ciągle odkrywane. Początkowo miał on służyć uproszczeniu uciążliwego badania zwanego elektromiografią, czyli diagnostyki czynności elektrycznej mięśni i nerwów obwodowych. Jednak już pojawiają się jego szersze zastosowania, na przykład w reklamie. Bardzo ważną rolę w tworzeniu tego urządzenia odegrała nanotechnologia.

Za stworzenie tego gadżetu odpowiedzialna jest profesor Yael Hanein z uniwersytetu w Tel Aviwie. Przyznaje ona, że urządzenie miało ułatwić wspomniane wcześniej badanie – elektromiografię, które polega na wbijaniu w mięśnie igieł z elektrodami lub przymocowanie ich do ciała za pomocą specjalnego żelu. Przez cały czas badany pacjent musiał być unieruchomiony, przez co odczuwał mocny dyskomfort.

Opracowany tatuaż może to diametralnie uprościć. Dzięki wynalazkowi badanie wygląda w następujący sposób: zakładasz tatuaż i zapominasz o nim. Pacjenci mają dzięki niemu swobodę ruchu.

Rozwiązanie to może się przydać również w innych dziedzinach. Można dzięki niemu monitorować zmęczenie i skupienie kierowców, wspomagać kontrolę mięśni przez osoby po zawale lub sterować sztucznymi kończynami.

Nad wdrożeniem tej technologii zastanawiają się również ludzie z branży reklamowej. Tatuaż daje możliwość śledzenia mimiki twarzy oraz zapisywanie emocji i nastrojów noszącej go osoby. Może to pomóc w określeniu reakcji ludzi na produkt pokazywany im na przykład w filmie.

W przyszłości taki tatuaż może zastąpić opaski fitness, które monitorują nasza aktywność podczas ćwiczeń.

A czy waszym zdaniem taka technologia to kolejny krok, który ułatwi nam życie? Czy już urządzenie, dzięki któremu firmy mogą monitorować nasze emocje, a przez to bezpośrednio wpływać na nasze życie i w jakiś sposób nim sterować? Podzielcie się waszą opinią w komentarzach.


Źródło: technologie.ngo.pl
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 3 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy