Przejdź do treści głównej

Telegram – wzór wśród komunikatorów

autor(ka): Filip Żyro
2017-02-24, 12:12
W erze setek dostępnych komunikatorów, jak zdecydować, który jest tym najlepszym? Jeżeli poufność naszej konwersacji nie jest nam obojętna, powinniśmy zastanowić się nad Telegramem, w którym wszystkie wiadomości są szyfrowane. Jednak nie jest to jedyny atut Telegramu, aplikacja jest dostępna na praktycznie wszystkie najpopularniejsze systemy operacyjne, darmowa i bez reklam. W czasach, gdy coraz więcej aplikacji jest skupionych wokół dwóch największych graczy: Facebooka i Google'a, może warto zastanowić się nad dywersyfikacją, tego komu powierzamy nasze informacje z prywatnych rozmów.

Bez wątpienia to, czym Telegram, na tle aplikacji takich jak WhatsApp czy Messenger, chce się wyróżnić, to bezpieczeństwo naszych konwersacji. Wszystko, co wychodzi z Telegrama jest szyfrowane, przez co przechwycenie korespondencji przez osoby trzecie jest znacznie trudniejsze.

Telegram posiada wszystkie funkcjonalności, do których przyzwyczaiły nas inne komunikatory, za jego pośrednictwem możemy przesyłać nie tylko wiadomości tekstowe, ale także zdjęcia, filmy, lokalizację, specjalne naklejki i emoji oraz wiadomości głosowe, których osobiście używam coraz częściej.

Jako wielką zaletę Telegramu należy wymienić jego "crossplatformowość", czyli dostępność na niemal każdym systemie operacyjnym, jaki sobie wymyślimy: Androidzie, iOsie, Windows Phone'ie, OSXie, Windowsie, Linuxie, a także posiada wersję webową. Pełne spektrum nawet dla najbardziej wymagających. Cała biblioteka naszych konwersacji niezależnie od środowiska, w którym pracujemy pozostaje oczywiście taka sama, co umożliwia komunikację z każdego miejsca na ziemi, gdzie podłączony jest internet. Jest to kolejny sukces, który można przypisać otwartemu API i zaangażowaniu społeczności w ciągłe ulepszanie narzędzia.

Kolejnym mocnym punktem aplikacji jest jej lekkość i prędkość działania. Telegram działa praktycznie bez zarzutów, posiada lekki interfejs, który sprzyja dynamicznemu przeskakiwaniu pomiędzy różnymi konwersacjami. Możliwość dokończenia naszej rozmowy z telefonu, którą zaczęliśmy w komunikacji miejskiej, na laptopie w biurze jest naprawdę bardzo pomocna.

Bardzo ciekawą opcją jest również bezpośrednie linkowanie do Wikipedii czy Youtube'a dzięki odpowiednim skrótom


Łyżka dziegciu

Jednym z najważniejszych elementów decydującym o “być czy nie być” komunikatora zawsze jest baza użytkowników korzystająca z niego. To właśnie dlatego Messenger jest tak popularny, bowiem dostęp do niego posiada każdy z kontem na Facebooku. Telegram niestety nie jest na tyle popularny, abyśmy z marszu byli w stanie odnaleźć na nim swoich znajomych. Ja znalazłem dosłownie kilku, choć należy pamiętać, że są rejony, gdzie aplikacja zyskuje znacznie szybciej na popularności niż w Polsce. Zresztą świadczyć o tym może grafika, obrazująca jak szybki przyrost użytkowników odnotowali twórcy aplikacji.
 


Można założyć, że wraz z upływem czasu baza użytkowników Telegramu będzie wciąż rosnąć, a wraz z nią pojawi się tam więcej naszych znajomych. Baza użytkowników to naprawdę ostatni element, aby z Telegramu uczynić komunikator kompletny.


Tekst pochodzi z serwisu technologie.ngo.pl


Wyraź opinię 1 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • nowe technologie