Przejdź do treści głównej

3 aplikacje, które sprawią, że twój mail po angielsku będzie perfekcyjny

autor(ka): Filip Żyro
2017-11-14, 16:08
Praca w zglobalizowanym świecie nieuchronnie wiąże się z używaniem języków obcych. Coraz częściej podróżujemy, mamy więcej zagranicznych znajomości, kontaktujemy się mailowo z ludźmi z całego świata. Praca z językiem obcym to dzisiaj codzienność, a najczęściej służbowo mamy do czynienia z językiem angielskim. Zatem tym, którzy chcą, aby ich mail albo wniosek projektowy był perfekcyjny, podpowiadamy 3 narzędzia, które sprawią, że teksty w języku Shakespeare'a pozbawione będą błędów.

Nowe technologie pomagają w pracy służbowej i nie inaczej jest w posługiwaniu się językami obcymi. Znajomość języka obcego to dzisiaj istotny element na rynku pracy, jednak nie ma osób nieomylnych. Niejednokrotnie skomplikowany mail po angielsku może okazać się wyzwaniem. Przedstawiamy listę narzędzi, które pomogą napisać zgrabnego maila po angielsku pozbawionego błędów stylistycznych i gramatycznych. Programy te wskażą nam brak odpowiednich zaimków, błędny zapis słowa, pozwolą uprościć konstrukcję czy po prostu podpowiedzą, jakiego słowa użyć. 

Translator

Czasy, gdy musieliśmy żmudnie wertować słownik w poszukiwaniu odpowiedniego słowa dawno już należą do przeszłości. Dzisiaj w sieci można znaleźć setki translatorów, które w mgnieniu oka podpowiedzą nam tłumaczenie, a nawet zasugerują wymowę. Najczęście korzystam z translatora google, który obecnie jest domyślnie sugerowanym rozwiazaniem po wpisaniu szukanego słowa/frazy i dodaniu do niego dopiska “po angielsku”. Tłumacz można znaleźć oczywiście również pod adresem translate.google.pl.

Narzędzie jest konsekwentnie rozwijane od dłuższego czasu, a ostatnio otrzymało algorytm uczenia maszynowego, co sprawia, że coraz lepiej radzi sobie nawet ze skomplikowanymi konstrukcjami słownymi. Oprócz tłumaczenia słowa, wyniki pokażą nam również słowa powiązane znaczeniowo, a także, klikając w megafon, możemy zapoznać się z prawidłową wymową.
 


Oczywiście translator działa również w innych językach niż angielski, a lista obsługiwanych języków jest naprawdę długa. Jeżeli mamy jakiekolwiek zastrzeżenia co do działania translatora google, warto poszukać alternatywy. Google translate rzadko rozumie polskie idiomy. Co widać na załączonym obrazku.
 


Są za to inne strony, które sobie z nimi radzą bardzo dobrze. Wystarczy, analogicznie, wpisać szukany przez nas idiom i dodać końcówkę "po angielsku". Na ogół wysoko w wynikach googla figuruje serwis pl.bab.la, który posiada duża bazę idiomów i rozumie kontekst użytego zwrotu.
 


 

Grammarly

Znacznie bardziej zaawansowanym narzędziem jest aplikacja Grammarly, która dostępna jest zarówno w wersji do instalacji w systemie operacyjnym, online, a także jako rozszerzenie do najpopularniejszych przeglądarek. Grammarly to edytor tekstowy do pisania w języku angielskim, który wykrywa pomyłki dotyczące gramatyki, stylistyki, interpunkcji, a także powtórzeń. Działa w kilku trybach i równie dobrze radzi sobie z tekstami akademickimi, jak i biznesowymi, w zależności od tego, co wprowadzimy do aplikacji.
 


 

Grammarly może również służyć, jako narzędzie do przetrzymywania naszych plików tekstowych w chmurze. Dodatkowo trzeba przyznać, że jest to narzędzie łatwe i szybkie w obsłudze. Po przeklejeniu lub napisaniu naszego tekstu, po prawej stronie znajdziemy menu z wyszczególnieniem naszych błędów.
 


 

Hemingwayapp

Kiedy już mamy przetłumaczone odpowiednie słowa i sprawdziliśmy naszą pisownię i interpunkcję, możemy przejść do korekty stylistycznej. Tutaj z pomocą przychodzi Hemingwayapp - narzędzie, które bada nasz tekst pod kątem konstrukcji językowej. Aplikacja działa analogicznie do Grammarly - wlewamy tekst do edytora i już po chwili możemy przejść do poprawiania ewentualnych błędów.

 

 

Hemingwayapp bada nasz tekst pod względem przejrzystości, klarowności myśli, sposobu formułowania zdań, a także poszuka prostszej alternatywy dla skomplikowanych słów. Zadanie aplikacji jest proste - uczynić nasz tekst przystępnym dla czytającego. Aplikacja działania niezwykle skutecznie i robi wrażenie, jakie mankamenty potrafi w tekście wyłapać. Z prawej strony ekranu znajdziemy menu, które krok po kroku sugerować będzie zmiany w naszym tekście, czyniąc z niego dopracowaną perełkę.


Jeżeli nasze teskty po angielsku przejdą trzystopniowe stadium z wykorzystaniem aplikacji wymienionych powyżej, możemy mieć praktycznie stuprocentową pewność, że efektem końcowym będzie materiał o wysokim standardzie. Te trzy proste kroki powinny sprawić, że nawet profesor uniwersytetu Cambridge doceni język, którym się posługujemy.


Tekst pochodzi z serwisu technologie.ngo.pl


Źródło: technologie.ngo.pl
Wyraź opinię 4 0

Skomentuj

KOMENTARZE

  • może warto robić redakcję również tekstów polskich ~Józef Cieśla 14.11.2017, 05:36 "Aplikacja działania niezwykle skutecznie i robi wrażenie, jakie mankamenty potrafi w tekście wyłapać" - szkoda, że potrafi wyłapać mankamenty tylko w tekście angielskim. ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • nowe technologie
  • profesjonalizacja, podnoszenie kwalifikacji